Za szybko, za młodo…

   Kilka dni temu mój znajomy miał wypadek. Na szczęście nie był tragiczny w skutkach i nie uczestniczył w nim nikt poza nim. Nie chcę wyjść na jakiegoś starego dziadka, ale przeraża mnie to gdy widzę jak młodzi, sporo młodsi ode mnie ludzie szarżują i przeceniają swoje możliwości doprowadzając do tragicznych sytuacji.

   W zasadzie sam nie wiem od czego zacząć. W dzisiejszych czasach o wiele zbyt łatwo jest zdobyć szybkie auto. O wiele za szybkie dla młodego, niedoświadczonego kierowcy, który kilka miesięcy wcześniej zrobił prawo jazdy.

   Marzeniem każdego kto zrobił prawo jazdy nie tylko dlatego, by dojeżdżać z punktu A do B, ale także dlatego, że kocha motoryzację, jest posiadanie szybkiego, dającego frajdę pojazdu. Cały problem w tym, że chęci bardzo rzadko idą w parze z umiejętnościami.

   Paradoksalnie, z moich prywatnych obserwacji wynika, że najczęściej swoje możliwości przeceniają nie świeżo upieczeni kierowcy, bo ci zwykle jeżdżą, przynajmniej z początku, z rodzicami i brak im pewności w prowadzeniu, lecz ci którzy prawo jazdy mają rok lub dwa. Wtedy zaczyna im się wydawać, że potrafią już wszystko i nic na drodze nie jest w stanie ich zaskoczyć. Oprócz tego dochodzi rywalizacja z innymi i mamy prostą drogę do brawury za kierownicą.

   A przecież przy współczesnym systemie szkoleń na prawo jazdy młody kierowca nie jest przeważnie w stanie zapanować nad samochodem w sytuacji krytycznej. Nie rzadko też nie potrafi zrozumieć, że to co robi jest niebezpieczne, czego dowodzą liczne wpisy na forach internetowych, w których młodzi ludzie licytują się na to, kto osiągnął w mieście wyższą prędkość, lub bardziej szarżował na zakręcie.

   Najgorsza w tym wszystkim jest całkowita bezrefleksyjność, brak zdolności do przemyślenia swojego zachowania. Wielu młodych nie dostrzega niebezpieczeństwa w tym co robi za kierownicą, w związku z czym nawet nie próbuje zmieniać swoich nawyków.

A o tragedię nie trudno…

Autor: Szczepan Wojdyła

Szczepan Wojdyła - z zamiłowania i powołania kierowca, z wykształcenia politolog, zawodowo zajmuje się reklamą. W chwilach wolnych od pracy pisze bloga i pracę doktorską. Kocha samochody - im starsze tym lepsze, podziwia włoska motoryzację i uwielbia prowadzić wszystko, co ma kierownicę i 4 koła.

Jedna myśl na temat “Za szybko, za młodo…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *