Z gościnną wizytą na Śląsku

Nocne spotkania fanów motoryzacji w sobotnie wieczory to już opolska tradycja. Od czasu do czasu zaglądają do nas także koledzy z pobliskiego Śląska. Tym razem to oni zaprosili nas na swoją imprezę.


Reprezentacja z Opola była niestety niezbyt liczna, zaledwie 3 auta, z czego tylko dwa miały zamiar coś tam pojeździć – corvette C6 i toyota mr2. Ja jechałem cywilnym lancerem, który do takiej zabawy niestety się nie nadaje…

Spotkanie rozpoczęło się na parkingu centrum handlowego M1 w Zabrzu. Nie ma co ukrywać, na początku szału nie było. Spośród tłumu audi i vw golfów wyróżniało się kilka renault megane, bmw m135i oraz nissan 350Z. Był też bardzo ładnie zrobiony polonez, jakieś cinquecento i parę innych mniej lub bardziej stuningowanych aut.

Na szczęście nie musieliśmy zbyt długo marznąć w tym miejscu. Po mniej więcej godzinie udaliśmy się na odpowiednią miejscówkę. Miejsce do ścigania (w bliżej nieokreślonym miejscu na Śląsku 😉 ) wygląda całkiem podobnie jak w Opolu – pusta, ślepa ulica w dość sporej odległości od najbliższych zabudowań mieszkalnych. Startował kto chciał i jak chciał, chociaż trzeba powiedzieć wprost, że gość który pełnił rolę startera średnio się do tego nadawał – robił to w sposób bardzo mylący.

Na pochwałę natomiast zasługuje podejście… policji. Panowie w radiowozie (oraz kolejnych dwóch nieoznakowanych pojazdach) zjawili się niemal w tym samym momencie co my. Z uśmiechem i pełną świadomością tego co się będzie działo, zapytali ile potrzebujemy czasu. Z naszej strony padła propozycja jednej godziny, która została zaakceptowana. Kilka minut później wszyscy mundurowi zniknęli. Zgodnie z zapowiedzią, pojawili się jakieś 60-90 min później, nie wlepiając nikomu mandatu ani nikogo nie kontrolując, jednak wyraźnie dając znać, że czas już skończyć zabawę. Takie podejście lubię 🙂

Ogólnie wyjazd dał mieszane uczucia. Tak naprawdę mało było ciekawych aut i wyścigów. BMW M135i nie dało szans corvette na starcie, chociaż potem już praktycznie nie odchodziło. Toyota MR2 zostawała na starcie z audi S4 quattro, ale też potem już się nie oddalała. Nissan 350Z nie pokazał zbyt wiele, Najnowsze renault megane jechało niewiele lepiej niż starszy model. Peugeot 406 coupe 3.0 pokonał megane 1.6… Do tego wspomniany startujący i dość słaba organizacja powrotów – chodnikiem. Może w innym terminie było by ciekawiej, ale tym razem po prostu było średnio.
Mimo to, za jakiś czas warto ponownie odwiedzić Śląsk 😉

Autor: Szczepan Wojdyła

Szczepan Wojdyła - z zamiłowania i powołania kierowca, z wykształcenia politolog, zawodowo zajmuje się reklamą. W chwilach wolnych od pracy pisze bloga i pracę doktorską. Kocha samochody - im starsze tym lepsze, podziwia włoska motoryzację i uwielbia prowadzić wszystko, co ma kierownicę i 4 koła.

4 myśli na temat “Z gościnną wizytą na Śląsku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *